Był ostoją polskości

Biskup Jan Olszański stał się symbolem upartego trwania na Podolu katolicyzmu oraz polskości, zarówno w czasach sowieckiego ateizmu, jak i niepodległej Ukrainy.

Bp. Jan Olszański udziela święceń kapłańskich

Na filarze pierwszej z lewej strony kaplicy Najświętszego Sakramentu w katedrze Kamieńcu Podolskim kamienieckiej znajduje się skromna tablica z następującym napisem:

„On był lampą co płonie i świeci”. I 15,35

Ks. Bp Jan Olszański

*14.I.1919 +23.II.2003

Od 1942 “pasterz i twierdza” ludu Bożego na Podolu.

Od 1991r. biskup kamieniecki  „Wierny Sługa Chrystusa”- Jan Paweł II.

Żyj w Panu i wstawiaj się za nami

Doczesne szczątki hierarchy spoczywają w krypcie pod posadzką kaplicy. Na płycie kryjącej wejście do niej zawsze leżą świeże kwiaty. Pod kratą kaplicy można też zobaczyć klęczących ludzi, którzy adorując Najświętszy Sakrament modlą się też za biskupa i do niego, prosząc go o wstawiennictwo. Nikt, kto spotkał się z hierarchą , który przez Gródek i Mańkowce trafił na stolicę biskupią w Kamieńcu nie wątpi, że miał do czynienia ze… świętym. Choć póki co w diecezji nie mówi się jeszcze o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego zmarłego w 2003 r. ordynariusza, to nikt nie wątpi, że jest to tylko kwestia czasu.

Z biegiem lat sylwetka biskupa Jana nabiera nowych wymiarów i jaśniej coraz bardziej, choć on bynajmniej nie pchał się na pomniki. Obruszał się nawet, gdy nazywano go „twierdzą”.

- W marcu 2002 r. brałem udział w wewnętrznej uroczystości domowej z okazji 10 rocznicy konsekracji biskupa Jana – wspomina proboszcz kamienieckiej katedry Roman Twaróg. - Składając mu życzenia nawiązałem wtedy do książki „Pasterz i Twierdza”, jemu dedykowanej i zredagowanej przez ks. prof. Józefa Wołczańskiego. Stwierdziłem , że tytuł dobrze oddaje charakter jego posługi w trudnych komunistycznych czasach. Biskup mi przerwał głośno protestując:” Ojcze, jaka tam twierdza! Ja też się bałem. Wtedy się wszyscy bali.

Biskup Jan Olszański nawet jeżeli się bał, stał się symbolem upartego trwania na Podolu katolicyzmu oraz polskości zarówno w czasach sowieckiego ateizmu, jak i niepodległej Ukrainy. Nigdy nie ukrywał, że jest Polakiem. Głęboko przeżywał polskie sprawy i bronił polskiego języka i kultury. Stale też podkreślał, że Kościół katolicki na Podolu ma polskie korzenie, a większość jego wiernych to Polacy lub ludzie z rodzin polsko-ukraińskich. Dążąc do podtrzymania ich religijnej tożsamości opowiadał się za odprawianiem liturgii w diecezji w języku polskim

- Biskup Jan podkreślał wielokrotnie, że polskość na Ukrainie jest naturalnym wsparciem dla Kościoła – mówi ks. Jan Szańca, proboszcz ze Sławuty, który jako kleryk w seminarium wielokrotnie jeździł z hierarchą jako kierowca samochodu i doskonale znał jego poglądy. – Sędziwy biskup uważał , że polskość służy Kościołowi, podkreślał, że całkowite odejście w liturgii od języka polskiego może zagrażać tożsamości Kościoła na Ukrainie. Stale mówił do księży: ”Służcie ludziom w takim języku, w jakim sobie tego życzą…”.

Biskup Jan znał wagę biskupstwa. Bronił się przed przyjęciem sakry. Uważał, że może nie podołać obowiązkom ordynariusza.

- Gdy dowiedział się o nominacji, chodził wokół kościoła i płakał – wspomina pani Józia, bezgranicznie mu oddana i ciesząca się takim samym zaufaniem ks. Jana, jego wieloletnia współpracownica z Mańkowiec. – Chodził i powtarzał, że jest za stary, schorowany i najzwyczajniej po ludzku nie da rady. Chciał zostać w swoich ukochanych Mańkowcach, wybrał już sobie nawet miejsce przy kościele, w którym chciał być pochowany.

Ufając bezgranicznie Bożej Opatrzności ks. Jan Olszański w wieku 72 lat podjął się biskupiej posługi i pełnił ją z największym heroizmem, stając się wzorem prawości, szlachetności i osobistej świętości. W ciągu dziesięciu lat swego pasterzowania na ogromnym obszarze diecezji, obejmującej prawie 280 tys. km kw. zorganizował prawie 250 parafii i punktów duszpasterskich. Jako pierwszy spośród łacińskich biskupów na Ukrainie reaktywował seminarium diecezjalne, które od 1996 r. uzyskało afiliację do Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie. Dla kształcenia świeckich katechetów powołał do istnienia Instytut Nauk Religijnych.

Zaczynał praktycznie od zera. Księża z Polski przyjeżdżający na rekonesans do Kamieńca dziwili się, że sędziwy ordynariusz żyje w tak ubogich warunkach. Schorowany biskup zamieszkał w walącej się stróżówce koło katedry. Był w niej jeden większy pokój z dziurawa podłogą. Na jej środku stał stół, przy którym urzędował biskup i jego kurialiści. Tu przyjmował gości i jadał posiłki ze wszystkimi współpracownikami. Kuchnia mieściła się we wnęce bez drzwi, a druga wnęka byłą „sypialnią” ks. biskupa. W kącie pokoju stało łóżko, które zajmował kanclerz kurii. Nocami w pokoju pojawiały się szczury.

Dopiero po pewnym czasie po wyremontowaniu „domu biskupiego”, czyli dawnej katedralnej plebani. Jego „apartament” mieścił się w przybudówce przylegającej do budynku. Wyposażony był analogicznie, jak poprzednia „rezydencja”. Stół, stara szafa, półki na książki stanowiły całe jego wyposażenie. Drzwi do niego były otwarte dla każdego za wyjątkiem godzin, kiedy hierarcha się modlił. Dla każdego miał uśmiech i czas…

Do końca życia bp Jan był człowiekiem niezwykle skromnym. Rzadko nosił biskupi krzyż. Nie miał biskupiego zawołania ani herbu. Zabronił wykonywania swych portretów i oficjalnych zdjęć. Biskupie szaty przywdziewał tylko od wielkiego dzwonu. Piuskę zakładał tylko, gdy było zimno. Traktował ją jak zwykłe nakrycie głowy. Zazwyczaj chodził ubrany w starą wytartą sutannę.

Ogromną rolę w życiu bp Jana odgrywała modlitwa. Stanowiła fundament jego życia. Pierwszą Mszę św. dla sióstr pracujących w kuchni i kilku świeckich współpracowników odprawiał o 7.00 rano . O 7.30 siadał w katedrze do konfesjonału. O 8.00 uczestniczył we Mszy św. parafialnej . Po jej zakończeniu modlił się klęcząc.

Ksiądz Ryszard Federczyk w swoich zapiskach z kwietnia 2002r. tak opisuje jego modlitewna postawę biskupa: ”klęcząc pochyla się głęboko , bierze twarz w dłonie, jakby znika, zapada się w sobie: emanuje od Niego jakiś duchowy blask, który czyni Go nieobecnym, niedostępnym. W takiej chwili nie odważyłbym się do niego mówić”.

Śniadanie biskup spożywał o 10.00. Drugi i ostatni posiłek czyli obiadokolację  biskup jadał o 16.00. Później szedł na modlitwę do katedry. Czynił to niezależnie od zmęczenia czy stanu zdrowia. Długie godziny adorował Najświętszy Sakrament. Był bowiem wielkim czcicielem Jezusa Eucharystycznego. Opuszczał katedrę o 20.00, gdy świątynię zamykano. Biskup Jan był także znanym kaznodzieją. Choć wygłaszał z reguły długie kazania, często dłuższe niż godzinę, to nikt na nich nie spał.

- Gdy mówił, oczy miał zamknięte, ręce złożone, słowa dobywał z serca, przemawiał bardzo osobiście i emocjonalnie – wspomina ks. Witold Kowalow, historyk, wydawca a jednocześnie proboszcz parafii w diecezji kamieniecko-podolskiej. – Jego krzyk był krzykiem zatroskanego Ojca. Mówił o konieczności przestrzegania przez wiernych moralności chrześcijańskiej. Praktycznie w każdym kazaniu poruszał sprawy obrony życia. Były one dla niego priorytetowe. Fundamentalne w jego nauczaniu . Gdy mówił o pladze aborcji, zawsze krzyczał. Nie zważał, że krzyk ten mógł przypłacić życiem. Lekarze zabraniali mu nawet mówić głośno. Był ciężko chory na serce i w każdej chwili mógł paść pod kolejnym zawałem. On jednak nigdy nie padł. Mimo swej słabości fizycznej, gdy stawał przy ołtarzu lub na ambonie, zyskiwał nową moc.

Gdy w maju 2002r. Stolica Apostolska ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia zwolniły biskupa Jana z funkcji ordynariusza oświadczył, że będzie mógł teraz całkowicie poświęcić się modlitwie i pokucie.

Kilka miesięcy później, na początku 2003 r., potwierdziły się słowa jednego z księży, który zapowiadał: Kiedy odejdzie , będzie go bardzo brakowało. Skończy się cała epoka…

Marek A. Koprowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
  • Wspierają nas:
  • Copyright by Stowarzyszenie "Wspólnota Polska"
  • Strona finansowana przez Ministerstwo Spraw Zagraniczych RP